poniedziałek, 31 października 2016

Emptiness.

   

     Jestem nieszczęśliwa. 





    Uśmiecham się i to często. Siedząc ze znajomymi czuje się normalnie. Najgorzej jest wieczorami i w nocy. Czuję taką pustkę, bezradność.. Mam wrażenie, że nie poradzę sobie z niektórymi sprawami.
Jestem słaba.. tak cholernie słaba. Nienawidzę tego w sobie. Mam ochotę rzucić wszystko, wyjechać gdzieś i zacząć od nowa. Chociaż doskonale wiem, że to i tak by nic nie dało. Dodatkowo mam przeczucie, że niedługo coś się zepsuje.Wróciłam od H. niedawno, położyłam się i uderzyło to we mnie.

Przyszła jesień, zaraz będzie zima, co rzutuje na moje samopoczucie. Nie potrafię funkcjonować w tym okresie. Dodatkowo niszczę sama siebie. Autodestrukcja..
Wiem, że powinno być inaczej, ale nie umiem tego zmienić.
                  Cała ja, spierdolona do potęgi. 






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka